DLC - czyli jak bardzo można naciągać graczy

Muzyka, moda, rozrywka, sport, piękne kobiety... Zapraszamy do pogaduch maści wszelkiej, takich nawet może raczej nie do końca związanych z grami ;-)

DLC - czyli jak bardzo można naciągać graczy

Postprzez steemm 6 lut 2010, o 13:47

Zauważyłem tendencję że teraz każdy wydawca idzie w stronę płatnego DLC, tak by wydusić z graczy jak najwięcej kasy...
Taki Mass effect 2 bez dlc nie zmienimy nawet zbroi, nie zobaczymy gdzie rozbiła się normandia, nie dostaniemy nowego bohatera do gry, czy unikalnych giwer, czy tak ciężko było dać to w grze ? Widać tak. Ostatnio nawet jakaś gra została zapowiedziana że tryb co-op zostanie dodany w formie dlc, a w takim AC2 wycięto kilka scen z fabuły żeby zrobić to w formie dlc, nie wypada nie wspomnieć o starcrafcie 2, który został podzielony na trzy części żeby gracze więcej zapłacili. DLC to już jest tak rozległy biznes że nawet mapki do gier multi, które powinny być darmowe wychodzą w formie płatnego dlc. Wpisując te 3 litery w gamikadzową wyszukiwarkę pojawia się nam 117 wyników, dla mnie to wciąż nie jest normalne, tylko czekać ąz w formie dlc do gier trzeba będzie zakupić zakończenie fabuły, inaczej gra zatrzyma się i nie zobaczymy co dalej. Śmieszą mnie również rzeczy jak z preorderem do BC2, przecież to nie jest normalne że ktoś na starcie będzie mieć lepsze opancerzenie w pojazdach, niech jeszcze dorzucą cholera autoaima i wallhacka, przecież to w tym kierunku idzie. Ciekawi mnie teraz jakie DLC i za ile wyjdzie do MW2, wrzucą pewnie 3 mapki dwie bronie i zawołają za to 59,99 :mrgreen:

To jest chore w jakim kierunku zmierza świat gier.
Wiem że na konsolach to całkiem normalne że ludzie sa tak wyprani że nawet kupują ubranka dla avatarów czy za kasę są skłonni zmienić motyw w XBL na święta...
Obrazek
Avatar użytkownika
steemm
Komentator
Komentator
 
Posty: 1873
Dołączył(a): 3 maja 2008, o 21:16
Lokalizacja: Żary/Szczecin
Gadu: 8373327

Re: DLC - czyli jak bardzo mozna dymać graczy

Postprzez mariah 6 lut 2010, o 14:49

zgadzam się z tobą steemm mnie też to zaczyna wkurzać ja wiem, że wszędzie trzeba kasy szukać, ale robić z graczy takich debili....to tak jakby pójść do kina i co z tego, że zapłaciłeś za oglądanie filmu (a małym druczkiem pisze, że dodatkowo musimy zapłacić za oglądanie reklam pod koniec seansu)...
mnie to strasznie drażni....nie po wydaję trochę kasy na grę, aby jeszcze później "coś" dokupić do niej....bez przesady...
Avatar użytkownika
mariah
 
Posty: 30
Dołączył(a): 17 maja 2009, o 23:27

Re: DLC - czyli jak bardzo mozna dymać graczy

Postprzez steemm 6 lut 2010, o 14:52

przecież w kinach już to jest, idziesz na film a tam reklama parówek, i innych dupereli trwająca ponad pół godziny :pot:
Obrazek
Avatar użytkownika
steemm
Komentator
Komentator
 
Posty: 1873
Dołączył(a): 3 maja 2008, o 21:16
Lokalizacja: Żary/Szczecin
Gadu: 8373327

Re: DLC - czyli jak bardzo mozna dymać graczy

Postprzez North 6 lut 2010, o 14:54

Dzięki temu, że oglądasz reklamy parówek, prezerwatyw Radia Zet albo banku nasz pewność, że jeśli będziesz sam na wielkiej sali, nikt nie odwoła seansu, pomimo tego, że pod kątem sprzedaży biletów, wyświetlenie filmu jest totalnie nieopłacalne.
Obrazek
Avatar użytkownika
North
 
Posty: 447
Dołączył(a): 12 paź 2009, o 13:49
Lokalizacja: Warszawa
Gadu: 0

Re: DLC - czyli jak bardzo mozna dymać graczy

Postprzez steemm 6 lut 2010, o 14:56

North napisał(a):Dzięki temu, że oglądasz reklamy parówek, prezerwatyw Radia Zet albo banku nasz pewność, że jeśli będziesz sam na wielkiej sali, nikt nie odwoła seansu, pomimo tego, że pod kątem sprzedaży biletów, wyświetlenie filmu jest totalnie nieopłacalne.



dlatego właśnie filmy ściągam z internetu, nie ma reklam, mogę wyjść do kibelka kiedy chcę no i w akademiku nawet nie muszę pauzować jak chce zrobić sobie coś do jedzenia/picia

no ale tu nie o tym, ja nie mam nic przeciwko dlc które dołożą mi np parę godzin dodatkowych misji, ale żeby wycinać z gry fabułę, albo przedmioty tylko po to żeby zarobić na tym ? Przecież to jest sprzedaż wybrakowanego produktu :mad:
Obrazek
Avatar użytkownika
steemm
Komentator
Komentator
 
Posty: 1873
Dołączył(a): 3 maja 2008, o 21:16
Lokalizacja: Żary/Szczecin
Gadu: 8373327

Re: DLC - czyli jak bardzo można naciągać graczy

Postprzez GL1zdA 6 lut 2010, o 16:52

Ja w takim wypadku po prostu gry nie kupuję albo ściągam z torrentów. Skoro producent gra nieuczciwie, to nie czuje się zobowiązany okazywać mu za to szacunku i kupować jego gry. Ewentualnie czekam na GOTY edition. Kiedyś dostawało się za darmo darmowe mapy, dodatkowe misje, tryb multi etc., nie widzę powodu, by trzeba było teraz za grę z tymi dodatkami płacić dwa razy więcej.
Obrazek
Avatar użytkownika
GL1zdA
 
Posty: 484
Dołączył(a): 16 kwi 2008, o 15:02
Lokalizacja: Baator
Gadu: 5319538

Re: DLC - czyli jak bardzo można naciągać graczy

Postprzez spaidi 6 lut 2010, o 17:57

No ja już się powoli zaczynam do tego zjawiska przyzwyczajać. Oczywiście są pewne granice. I tak powiedzenie po premierze gry o szykowanym DLC z dodatkowymi misjami uważam za raczej normalne, gra się przyjeła to czemu nie przedłużyć jej żywotności, (jak by nie patrzeć jest to forma dodatku która od zarania dziejów ma miejsce. Przykład ? Heros III, wyszło wersja normalna a po jakimś czasie wypuścili Armagedon przy okazji dodając nowe "królestwo" do wyboru. W dzisiejszych czasach by zrobili zapewne identycznie tyle że nie wydawali by tego na płytce jak to miało miejsce kiedyś a w formie DLC, bo tak jest łatwiej dla obu stron) jednak mówienie o DLC do gry która jeszcze jest w fazie produkcji,określił bym jako chore. Jednak co się dziwić chłopakom ,że chcą trochę więcej zarobić. Co do Starcrafta II to jest prosty sposób na sprzedanie dobrej gry 3 razy zamiast raz. Jeżeli dzięki temu będziemy mieli dostać 3 ogromne kampanie to ja jestem za, tym bardziej że multi ma być oddane nam od razu bez żadnych ograniczeń.
Kliknij na sygnaturkę :)
Obrazek
Avatar użytkownika
spaidi
Komentator
Komentator
 
Posty: 409
Dołączył(a): 18 sie 2008, o 10:46
Lokalizacja: Łódź
Gadu: 7371377

Re: DLC - czyli jak bardzo można naciągać graczy

Postprzez steemm 6 lut 2010, o 18:19

nie mam nić przeciwko DLC wnoszącymi dodatkowe misje, zadania lub coś co jest warte swej ceny, jednak krew zalewa widząc że producent wydaje dodatkowe zbroje karabiny etc do gry za kasę i w grze, która miała być erpegiem masz jedną zbroje i kilka giwer, resztę dostaniesz jak zapłacisz.
Obrazek
Avatar użytkownika
steemm
Komentator
Komentator
 
Posty: 1873
Dołączył(a): 3 maja 2008, o 21:16
Lokalizacja: Żary/Szczecin
Gadu: 8373327

Re: DLC - czyli jak bardzo można naciągać graczy

Postprzez spaidi 6 lut 2010, o 18:26

No mi się wydaje że to wszystko przez Simsy, spójrz ile każda z wersji ma dodatków, akcesoriów. Ktoś szczwany zauważył że w innych grach też tak można i oto proszę, dodatki w postaci zbroi, giwer etc. Co dziwne większości to nie przeszkadza. Spójrz np na redakcje Gamikaze Jedaszek kupuje ciuszki dla swojego avatara na XBL. Jak widzisz jest popyt na takie rzeczy to grzechem ze strony producentów by było nie skorzystać.
Kliknij na sygnaturkę :)
Obrazek
Avatar użytkownika
spaidi
Komentator
Komentator
 
Posty: 409
Dołączył(a): 18 sie 2008, o 10:46
Lokalizacja: Łódź
Gadu: 7371377

Re: DLC - czyli jak bardzo można naciągać graczy

Postprzez GL1zdA 6 lut 2010, o 19:43

spaidi napisał(a):(jak by nie patrzeć jest to forma dodatku która od zarania dziejów ma miejsce. Przykład ? Heros III, wyszło wersja normalna a po jakimś czasie wypuścili Armagedon przy okazji dodając nowe "królestwo" do wyboru. W dzisiejszych czasach by zrobili zapewne identycznie tyle że nie wydawali by tego na płytce jak to miało miejsce kiedyś a w formie DLC, bo tak jest łatwiej dla obu stron)

Armageddon's Blade to była dodatkowa kampania (równie duża jak Restoration of Erathia), masa mapek single player no i oczywiście przedmioty, zamek etc. I takie dodatki są ok (poza tym dodatki miały zwyczaj kosztować połowę ceny gry albo mniej 59-79 zł). Z DLC jest więcej problemów - nie możesz ich sprzedać z grą i nikt ci nie zagwarantuje, że za 3 lata będziesz mógł je ściągnąć ponownie.
Obrazek
Avatar użytkownika
GL1zdA
 
Posty: 484
Dołączył(a): 16 kwi 2008, o 15:02
Lokalizacja: Baator
Gadu: 5319538

Re: DLC - czyli jak bardzo można naciągać graczy

Postprzez spaidi 6 lut 2010, o 20:23

O ile wiem to raz kupione DLC można ściągać do woli, więc póki "żyją" serwery z dodatkami nie powinno być problemu, a jak steemm dobrze zauważył DLC jest coraz powszechniejsze, myślę więc że nie będzie problemu z pobieraniem starych dodatków za kilka lat.
GL1zdA napisał(a):Z DLC jest więcej problemów - nie możesz ich sprzedać z grą i nikt ci nie zagwarantuje, że za 3 lata będziesz mógł je ściągnąć ponownie.
Co do rynku wtórnego to producenci nie przepadają za nim, więc po co by mieli ułatwiać odsprzedaż gier z DLC ? Dzięki temu mogą zarobić na ludziach z "używek" sprzedając im mikro dodatki.
Kliknij na sygnaturkę :)
Obrazek
Avatar użytkownika
spaidi
Komentator
Komentator
 
Posty: 409
Dołączył(a): 18 sie 2008, o 10:46
Lokalizacja: Łódź
Gadu: 7371377

Re: DLC - czyli jak bardzo można naciągać graczy

Postprzez GL1zdA 6 lut 2010, o 20:36

Tylko z tym 'póki żyją' jest różnie - patrz zamykane serwery do gier multiplayer. A co do rynku wtórnego - nie obchodzi mnie co myślą o nim producenci, bo to w końcu ja od nich kupuje gry, na mnie zarabiają i to o mnie mają dbać. Jak kupowałem grę planszową to mogłem ją odsprzedać kiedy chciałem w całości. Tego samego oczekuje od gier komputerowych. Chyba nikt z producentów gier nie myśli, że kiedykolwiek wtłoczy ludziom do głów bzdety o różnicach między kupnem a licencjonowaniem.
Obrazek
Avatar użytkownika
GL1zdA
 
Posty: 484
Dołączył(a): 16 kwi 2008, o 15:02
Lokalizacja: Baator
Gadu: 5319538

Re: DLC - czyli jak bardzo można naciągać graczy

Postprzez mariah 6 lut 2010, o 21:26

steemm napisał(a):przecież w kinach już to jest, idziesz na film a tam reklama parówek, i innych dupereli trwająca ponad pół godziny :pot:

przecież wiem, ale nie płacisz za nie dodatkowo, bo je puścili o to mi chodziło...

ja nie mam także nic do DLC puki mają jakiś sens...cena jakość też odpowiednia....a nie DLC z dwiema skórkami, które dawniej można z neta ściągnąć robiona przez zapaleńców za 60zł no bez jaj....

lub jak traktują niektóre platformy po macoszemu (najbardziej PC) przykład najnowszy PoP nie mówię, że był cud miód etc. tylko także z tym DLC posiadam jak na razie tylko PC, a chciałam dowiedzieć się co dalej z historią...ale ubi olał tą platformę i konsolowce otrz....
faworyzowanie to lepsze to gorsze...
Avatar użytkownika
mariah
 
Posty: 30
Dołączył(a): 17 maja 2009, o 23:27

Re: DLC - czyli jak bardzo można naciągać graczy

Postprzez ignus 7 lut 2010, o 12:44

swoją drogą to ciekawe, że według badań tylko około 15 procent grających kupuje te DLC. ciekawe dlaczego tylko 15...
"Aż w końcu nadchodzi ten dzień
Kiedy trzeba urwać sobie głowę
I trzymać ją mocno.
Mocno.
Zaciśniętą pięścią
Żeby uwierzyli
"
ignus
 
Posty: 218
Dołączył(a): 18 kwi 2008, o 16:01
Lokalizacja: gdańsk
Gadu: 3785978

Re: DLC - czyli jak bardzo można naciągać graczy

Postprzez steemm 7 lut 2010, o 14:24

ignus napisał(a):swoją drogą to ciekawe, że według badań tylko około 15 procent grających kupuje te DLC. ciekawe dlaczego tylko 15...



poprosiłbym o źródło tej informacji :P

podoba mi się np forma wydania dodatków do gta 4
http://www.gram.pl/sk8_9QfhGe3_Grand_Th ... _City.html
99zł za dwa dodatki które nie wymagają posiadania GTA 4
Obrazek
Avatar użytkownika
steemm
Komentator
Komentator
 
Posty: 1873
Dołączył(a): 3 maja 2008, o 21:16
Lokalizacja: Żary/Szczecin
Gadu: 8373327

Re: DLC - czyli jak bardzo można naciągać graczy

Postprzez spaidi 7 lut 2010, o 22:14

I to się nazywa dobrze wydane DLC :)
Kliknij na sygnaturkę :)
Obrazek
Avatar użytkownika
spaidi
Komentator
Komentator
 
Posty: 409
Dołączył(a): 18 sie 2008, o 10:46
Lokalizacja: Łódź
Gadu: 7371377

Re: DLC - czyli jak bardzo można naciągać graczy

Postprzez TimPhoeniX 7 lut 2010, o 23:16

DLC wydawane przy premierze rzeczywiście denerwuje. Zwłaszcza kiedy gra kosztuje ok. 200 zł.
Ale pomysł z Cerberus Network w ME2 podoba mi się.
TimPhoeniX
 
Posty: 3
Dołączył(a): 23 paź 2009, o 16:47

Re: DLC - czyli jak bardzo można naciągać graczy

Postprzez conrad b. hart 8 lut 2010, o 15:34

Ja mam podejście do DLC jak do moddingu. Różnica jest tylko taka, że modding robią grupki ludzi zafascynowane daną grą. Do starszych tytułów jest masa modów, pokażcie mi nowe tytuły które udostępniają taką możliwość. Porównajcie sobie gry z lat: 2000-2005 a 2006-2009 - zobaczycie sami jak drastycznie spadła ilość gier które udostępniają możliwość tworzenia dodatków przez fanów. Choćby zwykłych map do rozgrywek, nie powiem o dodatkowych możliwościach. Dlaczego ?? Bo twórcy gier wykombinowali sobie, że po co dawać "zabawki" do tworzenia dodatków do swoich gier ludziom - którzy za stworzone przez siebie rzeczy i tak nic nie chcą, jak można im tych "zabawek" nie dać, samemu potworzyć to i tamto i puścić to za kasę ?? Jak na moje oko między płatnym DLC a dobrym moddem jest właśnie taka różnica - kasa - tylko i wyłącznie o to chodzi. Wydawcy i twórcy stali się w ostatnich latach bardziej zachłanni i pazerni. Za byle "g" chcą od ludzi wyciągnąć stos pieniędzy, a założę się że gdyby odpowiednie narzędzia do tworzenia udostępniono - to samo dostalibyśmy (jako gracze) od modderów i to za darmo na 100% Fakt, może nie byłoby to szybko wydane, modding to raczej hobby (bo nikt za to dużej kasy, albo w ogóle kasy nie bierze). Tworzy się to w wolnym czasie, albo jak ktoś ma za dużo czasu :roll:
Może i teraz podpadnę konsolowcom ale trudno, ktoś to musi powiedzieć - to że nie ma modów i zastępuje się je płatnym DLC to wina właśnie tego rynku. Dlaczego ?? Bo konsola to takie pudełko które do grania powinno służyć tylko i wyłącznie, coś przy czym człowiek nie musi kombinować (jak w przypadku zwykłego komputera...) tylko: idzie do sklepu, kupuje interesujący go tytuł, przychodzi do domu, wkłada płytkę do napędu konsoli, uruchamia (ewentualnie instaluje) i gra. A teraz pokażcie mi konsolę na której można stworzyć mod do gry. Na PC właśnie można, dlatego modowanie i tworzenie dodatków do gier przez fanów na wersje PeCetowe gier jeszcze pewnie długo nie zniknie. Konsole od początku były skazane na płatne dodatki, "blaszaki" nie, ale twórcy od dłuższego czasu zalewają rynek PC swoimi konsolowymi wymysłami i dziwactwami, może nowe pokolenie graczy komputerowych to jakoś "przełknie" albo się do tego przyzwyczai ( i dochodzę do wniosku że taki jest plan, twórcy po prostu "wychowują" sobie nowe pokolenie graczy komputerowych wdrażając konsolowe rozwiązania na tym rynku) - ale pokolenie graczy które siedzi w grach na PC co najmniej od 10 lat tego nie pojmuje i zawsze będzie "psioczyć" na wszelkie rzeczy przenoszone z konsol na PC - a ja będę pośród nich. Przeciw konsolom nie jestem, bo sam mam konsolę - jestem przeciw łączeniu obu rynków poprzez takie głupie rozwiązania,jak i robienie konwersji gier z konsol i puszczanie ich na PC (to jest dopiero FAIL, w niektórych przypadkach możliwości ustawień graficznych wręcz "powalają"). Rynek PC to rynek PC, a rynek konsol to rynek konsol. Jak widać, twórcom już dawno zatarła się ta granica.
Wiecie, "to idzie w ten deseń": puścimy konwersję z tego tytułu na PC, potem podrzucimy im jakiś dodatek za parenaście Euro - popsioczą, popsioczą ale kto ma kupić ten kupi i zawsze trochę grosza wpadnie, zwłaszcza że z wyliczeń wynika iż musimy sprzedać tylko xx egzemplarzy, żeby koszta tworzenia zwróciły się conajmniej dwukrotnie
Obrazek
Obrazek
Avatar użytkownika
conrad b. hart
 
Posty: 369
Dołączył(a): 25 paź 2008, o 13:55

Re: DLC - czyli jak bardzo można naciągać graczy

Postprzez GL1zdA 8 lut 2010, o 23:17

conrad b. hart napisał(a):Ja mam podejście do DLC jak do moddingu. Różnica jest tylko taka, że modding robią grupki ludzi zafascynowane daną grą. Do starszych tytułów jest masa modów, pokażcie mi nowe tytuły które udostępniają taką możliwość. Porównajcie sobie gry z lat: 2000-2005 a 2006-2009 - zobaczycie sami jak drastycznie spadła ilość gier które udostępniają możliwość tworzenia dodatków przez fanów.

Może zauważą, że to nie tędy droga, tak jak id Software, gdy postanowił ułatwić robienie modów za czasów DOOMa.
Obrazek
Avatar użytkownika
GL1zdA
 
Posty: 484
Dołączył(a): 16 kwi 2008, o 15:02
Lokalizacja: Baator
Gadu: 5319538

Re: DLC - czyli jak bardzo można naciągać graczy

Postprzez spaidi 8 lut 2010, o 23:30

GL1zdA napisał(a):Może zauważą, że to nie tędy droga, tak jak id Software, gdy postanowił ułatwić robienie modów za czasów DOOMa.
I stracić możliwość zarobku ? Nie wydaje mi się. Choć fakt niektórzy producenci wspierają nadal modding. Valve na ten przykład :)
Kliknij na sygnaturkę :)
Obrazek
Avatar użytkownika
spaidi
Komentator
Komentator
 
Posty: 409
Dołączył(a): 18 sie 2008, o 10:46
Lokalizacja: Łódź
Gadu: 7371377

Re: DLC - czyli jak bardzo można naciągać graczy

Postprzez spaidi 10 lut 2010, o 11:19

Gamikaze napisał(a):Świetna wiadomość dla wyczekujących premiery Battlefield: Bad Company 2. Patrick Bach ze studia DICE poinformował, że gra otrzyma darmowy dodatek w dniu premiery. Akcja ma być według zapowiedzi dewelopera początkiem długo terminowego wsparcia dla produktu. Patrick Bach uważa, że zawartość DLC zadowoli wszystkich fanów serii Battlefielda. Najprawdopodobniej w rozszerzeniu znajdziemy dwie dodatkowe mapy do gry, które dołączą do oficjalnie zapowiedzianych ośmiu. Deweloper wspomniał również o możliwym pojawieniu się rozszerzeń do popularnego na Xbox Live i PlayStation Network Battlefielda 1943. DLC przypuszczalnie bazować będą na dodatkach do Battlefield 1942 - Road to Rome oraz Secret Weapons of WWII.

Te darmowe DLC od EA w dniu premiery wydają się spełniać jeszcze jedną ciekawą cechę. Chcesz mieć pełny produkt ? Nie masz wyjścia musisz kupić oryginał bo inaczej nie będziesz miał dodatkowych mapek do multi itd. Jak by sobie tak przypomnieć to przy Sims 3 było podobnie, (podaje ten przykład bo akurat się tym interesowałem ze względu na siostrę) wypuścili pirata który był zabugowany, pełno niedoróbek które na starcie testów by można było wykasować i jedno miasto do wyboru. Jednak po zakupie gry miałeś produkt dopracowany, dodatkowe miasto do ściągnięcia w postaci właśnie darmowego DLC, i jakiś samochód bodajże. Według mnie takie wypuszczanie DLC jest dobre, na pewno w jakimś stopniu zapobiega piractwu. I masz odpowiednie skojarzenie: Pirat- zabugowana, niedopracowana gra Oryginał- cud miód i jeszcze Ci dają dodatkowe rzeczy :)
A wy jak się do tego precedensu wydawania darmowego DLC w dniu premiery odniesiecie ?
Kliknij na sygnaturkę :)
Obrazek
Avatar użytkownika
spaidi
Komentator
Komentator
 
Posty: 409
Dołączył(a): 18 sie 2008, o 10:46
Lokalizacja: Łódź
Gadu: 7371377

Re: DLC - czyli jak bardzo można naciągać graczy

Postprzez magik 13 lut 2010, o 02:06

Prawdę mówiąc, EA sporo zyskało w moich oczach.
Po zakupieniu Mass Effect 2 od razu dostałem gratis "Miejsce rozbicia Normandii" i Zaeeyd-a. Zbroję Czerwonego Smoka dostałem za darmochę już w momencie kupienia Dragon Age : Origins.
Niedawno jako użytkownik sieci Cerberusa (kod odblokowania sieci też był za darmochę) dostałem nową zbroję i strzelbę.

DLC jak narazie (zarówno płatne, jak i bezpłatne) ma moje poparcie - dokąd płacę za konkretne rzeczy, to OK.
magik
 
Posty: 7
Dołączył(a): 8 wrz 2008, o 15:09
Gadu: 0

Re: DLC - czyli jak bardzo można naciągać graczy

Postprzez Rayne 15 lut 2010, o 17:46

Magik, i tak właśnie działa marketing ;) żebyś miał poczucie, że jesteś special, bo coś Ci za darmo dali.
I tak "najśmieszniej" było ostatnio w Dragon Age:Origins, gdzie w podstawce nie dali skrzyni, coby przechowywać ekwipunek - była w DLC (oczywiście tym płatnym :D).
Avatar użytkownika
Rayne
Redaktor
 
Posty: 65
Dołączył(a): 19 lis 2009, o 12:00


Powrót do Haiku

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Mr. MiH i 0 gości