Ja mam podejście do DLC jak do moddingu. Różnica jest tylko taka, że modding robią grupki ludzi zafascynowane daną grą. Do starszych tytułów jest masa modów, pokażcie mi nowe tytuły które udostępniają taką możliwość. Porównajcie sobie gry z lat: 2000-2005 a 2006-2009 - zobaczycie sami jak drastycznie spadła ilość gier które udostępniają możliwość tworzenia dodatków przez fanów. Choćby zwykłych map do rozgrywek, nie powiem o dodatkowych możliwościach. Dlaczego ?? Bo twórcy gier wykombinowali sobie, że po co dawać "zabawki" do tworzenia dodatków do swoich gier ludziom - którzy za stworzone przez siebie rzeczy i tak nic nie chcą, jak można im tych "zabawek" nie dać, samemu potworzyć to i tamto i puścić to za kasę ?? Jak na moje oko między płatnym DLC a dobrym moddem jest właśnie taka różnica - kasa - tylko i wyłącznie o to chodzi. Wydawcy i twórcy stali się w ostatnich latach bardziej zachłanni i pazerni. Za byle "g" chcą od ludzi wyciągnąć stos pieniędzy, a założę się że gdyby odpowiednie narzędzia do tworzenia udostępniono - to samo dostalibyśmy (jako gracze) od modderów i to za darmo na 100% Fakt, może nie byłoby to szybko wydane, modding to raczej hobby (bo nikt za to dużej kasy, albo w ogóle kasy nie bierze). Tworzy się to w wolnym czasie, albo jak ktoś ma za dużo czasu
Może i teraz podpadnę konsolowcom ale trudno, ktoś to musi powiedzieć - to że nie ma modów i zastępuje się je płatnym DLC to wina właśnie tego rynku. Dlaczego ?? Bo konsola to takie pudełko które do grania powinno służyć tylko i wyłącznie, coś przy czym człowiek nie musi kombinować (jak w przypadku zwykłego komputera...) tylko: idzie do sklepu, kupuje interesujący go tytuł, przychodzi do domu, wkłada płytkę do napędu konsoli, uruchamia (ewentualnie instaluje) i gra. A teraz pokażcie mi konsolę na której można stworzyć mod do gry. Na PC właśnie można, dlatego modowanie i tworzenie dodatków do gier przez fanów na wersje PeCetowe gier jeszcze pewnie długo nie zniknie. Konsole od początku były skazane na płatne dodatki, "blaszaki" nie, ale twórcy od dłuższego czasu zalewają rynek PC swoimi konsolowymi wymysłami i dziwactwami, może nowe pokolenie graczy komputerowych to jakoś "przełknie" albo się do tego przyzwyczai ( i dochodzę do wniosku że taki jest plan, twórcy po prostu "wychowują" sobie nowe pokolenie graczy komputerowych wdrażając konsolowe rozwiązania na tym rynku) - ale pokolenie graczy które siedzi w grach na PC co najmniej od 10 lat tego nie pojmuje i zawsze będzie "psioczyć" na wszelkie rzeczy przenoszone z konsol na PC - a ja będę pośród nich. Przeciw konsolom nie jestem, bo sam mam konsolę - jestem przeciw łączeniu obu rynków poprzez takie głupie rozwiązania,jak i robienie konwersji gier z konsol i puszczanie ich na PC (to jest dopiero FAIL, w niektórych przypadkach możliwości ustawień graficznych wręcz "powalają"). Rynek PC to rynek PC, a rynek konsol to rynek konsol. Jak widać, twórcom już dawno zatarła się ta granica.
Wiecie, "to idzie w ten deseń":
puścimy konwersję z tego tytułu na PC, potem podrzucimy im jakiś dodatek za parenaście Euro - popsioczą, popsioczą ale kto ma kupić ten kupi i zawsze trochę grosza wpadnie, zwłaszcza że z wyliczeń wynika iż musimy sprzedać tylko xx egzemplarzy, żeby koszta tworzenia zwróciły się conajmniej dwukrotnie